Jeudi 2 février 2012 4 02 /02 /Fév /2012 20:38

ok, to znów sen o moim domu rodzinnym, a te sny są znaczące. Ostatnie dwa, które w pewnym sensie się sprawdziły, były niedobre. Ten był o dziwo, w swojej dziwności, dobry.

 

nie pamiętam początku, ale jest noc, a ja jestem w ogrodzie. Zajmuję się absolutnie swoimi sprawami, chyba nawet kilkoma naraz. W pewnym momencie podchodzę do furtki, gdzie stoi moja mama, rozmawiająca z kilkoma odchodzącymi ludźmi, między innymi z jakąć kobietą od castingów. Ale ja, nawet czując respekt przed tą kobietą ( w końcu jest ważna) , bardziej zajmuję się szukaniem siekiery. Znajduję tylko mniejszą, a tak naprawdę szukam wielkiej. POtem idę do ogrodu, i wciąż czegoś szukam. Nie wiem dokładnie czego. Przechodzę koło zaparkowanego samochodu i wciąż szukam. W końcu wchodzę na dach garażu, i znajduję coś dziwnego - jakby sam środek wyświetlacza do filmów dla dzieci - który świeci i wiem, że jest tam jakiś film, ale zanim go komuś pokaże muszę sprawdzić, czy nie jest to zbyt osobiste, zbyt wstydliwe dla mnie. Na dachu tego garażu jest też zaparkowany mój samochód. Przez drzwi ze szkła zaglądam do środka domu i tam widzę mamę , Huberta i moja siostre, zajętych czymś razem. A mnie jest dobrze samemu na tym dachu. Szczególnie, że w powietrzu słychać piosenkę, śpiewaną przez młodych aktorów, dziewczynę i chłopaka. Piosenka jest z lekka w stylu ludowym i ma dziwny tekst. O czym śpiewa chłopak nie wiem dokładnie, bo identyfikuję się z tym co śpiewa dziewczyna. A ona śpiewa o tym, że on ( chyba ) jest Ukraińcem i coś w ich relacji jest nie tak. On wyjeżdża, on ( chyba ) jej nie chce. Ale ona nie traci pogody ducha. Śpiewa, że nawet jeśli on wyjedzie, to ona i tak uzna, że oni są razem. Bo to oczywiste. I że za którymś razem ( chyba trzecim o ile dobrze pamiętam) to i tak musi się udać. Ta piosenka jest niezwykle pozytywna w swoim przekazie i wprawia mnie w niezwykle dobry humor, a nawet chyba zaczynam sobie ją nucic.

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Jeudi 2 février 2012 4 02 /02 /Fév /2012 15:28

oczywiście nie jest to wszystko wolne od pewnej metafizyki. spektakl o którym mowa, to spektakl o witkacym między innymi. Stanisław Ignacy bardzo kojarzy mi się z muszkieterem - dlatego, że poznając muszkietera właśnie próbowałem tę rolę, że pierwszy spektakl, który obejrzeliśmy razem to był witkacy, że ...kilka innych przypadków z witkacym związanych już kiedyś opisywałem.

Dziś, przed próbą, znów śnił mi się muszkieter. Śnił mi się żle. Pamiętam tylko fragment - jak leży na jakimś płaskim łóżku, obok niego leży jakaś kobieta, i rozmawiamy już długo ( nawet po przebudzeniu pamiętałem o czym, ale już nie pamiętam, wiem, że była to zła rozmowa) i na koniec krzyczę na niego z bezsilności " co Ty sobie wyobrażasz, że możesz mnie od tak po prostu nie kochać ??"czym on się nie przejmuje, a ja z jeszcze większej bezsilności kopię go leżącego.

wstałem w złym humorze. poszedłem na próbę. Dostałem nowy tekst, bo ten sprzed 2 lat się zdezaktualizował.

Na pierwszej stronie, drukowanymi literami napisane jest:

 

...O TRZECIM MUSZKIETERZE NADMIEŃMY JESZCZE. O WITKACYM...

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Jeudi 2 février 2012 4 02 /02 /Fév /2012 15:10

Od długiego już czasu staram się nie robić podsumowań bo mam wrażenie, że i tak do niczego to nie prowadzi, jednak okoliczności zmuszają mnie do przemyśleń i pewnego rodzaju zsumowania wydarzeń, poddaję się więc...

 

Szedłem dziś rano na próbę, pierwszą w nowym założeniu, ale tak naprawdę kolejną, projektu do którego powróciliśmy po dwóch latach. Teraz sytuacja jest inna, mamy teatr zapewniający premierę i granie spektakli, wszystko ma się wydarzyć w okolicach maja. Wziąłem do ręki tekst i nagle ogarnęło mnie nieprzyjemne uczucie, że znów zataczam koło, znów robię powtórkę z rozrywki i już powinienem się ustrzec przed błędami, tylko jak?

Wiem, że pisałem ostatnio coś podobnego, ale teraz stało się tak jasne, że aż przerażające.

 

Doskonale pamiętam ostatnie próby tego projektu, sprzed 2 lat, kiedy przygotowywaliśmy się do publicznego czytania. Pamiętam mniej więcej co się działo z moją głową. I co się stało zaraz potem. Prezrażające w tym jest to, że właściwie pomimo najdziwniejszych wypadków zaszłych w ciągu ostatnich lat, nic się nie zmieniło, jestem w tym samym miejscu, nawet sytuacje zawodowa, uczuciowa, mieszkaniowa, są podobne. Wciąż wiszą nade mną te same projekty " w toku", ciągle nierozwiązane. ( tak naprawdę sytuacja z tym spektaklem jest jakaś wyjątkowa nagle). Sytuacja rodzinna i finansowa jeszcze mocniej osadziły mnie w domu pod warszawą. Obiekt uczuć zmienił się diametralnie, ale w gruncie rzeczy sytuacja jest niezwykle podobna do tamtej.

 

Pytanie, co mam teraz zrobić? Jesli pozwolę wypadkom płynąć tak, jak pozwoliłem dwa lata temu - skończy się to wszystko kolejną poważną depresją. Ale jak przedsięwziąć cokolwiek, jeśli właściwie ani sytuacja zawodowa, ani uczuciowa, ani rodzinna , nie zależą ode mnie?

 

Tak jak pisałem w ostatnim poście na ten temat  to może być szansa spojrzenia na to jeszcze raz, szansa uniknięcia błędów, pójścia inną drogą - ale nie wiem jak. Myślę nad tym od rana. I czekam na jakiś znak.

 

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Mardi 31 janvier 2012 2 31 /01 /Jan /2012 10:00

to byl bardzo długi sen, wielotematyczny, mam wrażenie że trwał przez całą noc ( choć to niemożliwe )

 

Pamiętam:

 

Krolowa przeprowadza się do Polski, do Jozefowa, będzie razem z narzeczonym mieszkała obok stacji kolejowej. Jestem z niś w tym miejscu. Ona tłumaczy mi, że nie będzie miała ze mną kontaktu internetowego, bo likwiduje swoje portale, kontakt internetowy tylko przez narzeczonego.

 

Razem z hrabią opuszczamy jakąś bardzo huczną imprezę.Jesteśmy obydwaj w wyśmienitych humorach. Co się dzieje na imprezie nie pamiętam, wiem, że mamy ze sobą dużo rzeczy, coś w rodzaju zabawek, wychodząć nawet myślę o tych zabawkach i usiłuję wymyślić jakiś projekt artystyczny z nimi związany - wystawę albo coś podobnego.

 

Jestem w teatrze. W foyer spotykam nagle 4 osoby. Dziewczynę z jej facetem ( ktora w rzeczywisosci jest przyjaciółką jednego z moich ex) i muszkietera z facetem. Muszkieter jest smiertelnie poważny, nie rozmawiamy ze sobą, wręcz jesteśmy dla siebie obcy, chociaż ta sytuacja mnie boli.

 

Potem jestem na widowni taetru na W, i oglądam jakiś dziwny spektakl.

 

Po spektaklu jest coś w rodzaju imprezy. Muszkietera na niej nie ma, ale jest ta dziewczyna. Podchodzę do niej i pytam co słuchać, a ona bardzo dziwnie mi odpowiada. Nie opowiada o sobie, mówi, że muszę coś dla niej zrobić, bo przecież tak naprawdę pytam nie o jej życie, tylko o życie muszkietera. ( to wszystko jest w bardzo przyjaznej i miłej atmosferze).

Potem opowiada mi o życiu muszkietera, ale w bardzo dziwny sposób, tak jakby zdawała mi relację z badań, podaje mi wykresy i kartki, na których między innymi jest jego plan pracy i informacja, że zaczął pracować w nowej agencji. W tym samym czasie oznajmia, że ten facet z którym muszkieter był w teatrze to jego nowy szef. Na koniec mówi " nie ma żadnych oznak zakochania się czy zuroczenia z jego strony , wyczulibyśmy to".- odnośnie szefa.

 

Jestem potem w łazience z moim innym ex. Stoimy nad umywalką. Przytulam się do niego i jest to miłe i wyglądamy na wspaniałą parę. Ale to tylko film, a ja tylko gram, że jestem szczęśliwy.

 

 

 

 

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Lundi 30 janvier 2012 1 30 /01 /Jan /2012 09:54

oglądam z moją dawną agentką film w którym występuję. Problem w tym, że wyglądam w tym filmie jak ona- jestem facetem wyglądającym jak kobieta. Pamiętam swoje oczy, świecące, niebieskie, wręcz oślepiające.

Agentka mówi do mnie - "jak to się dzieje, że fajni faceci tak brzydko się starzeją....na twoim miejscu natychmiast zgoliłabym brodę"

 

Muszkieter śni mi się po raz pierwszy nie jako taki jak go pamiętam, ale jako niezwykle wyluzowany i uśmiechnięty, przez co staje się totalnie seksowny. Przy okazji orientuję się, że wszystko co sam interpretuję jako złe znaki ma związek tylko z jego pracą nie z życiem prywatnym.

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Samedi 28 janvier 2012 6 28 /01 /Jan /2012 13:34

jestem w Bretanii i szukam domu K i O wydaje mi się, że jestem na dobrej drodze, ale nagle okazuje się, że jestem w jakimś ocym chłopskim gospodarstwie,zawracam wiem i nie wiem gdzie jestem, nagle zauważam, że chodzą po mnie mrówki, ogromne, afrykańskie, zrzucam je z siebie, ale jedna z nich gryzie mnie. To powoduje stan otępienia, wiem, że to od jadu, ktoś coś do mie mówi, ale ja myślę tylko o tym, że za chwilę pewnie stracę przez ten jad przytomność.

 

śni mi się jakieś party popremierowe - ludzie których nie znam, trochę przypominający lalki, przynajmniej jedna z postaci ubrana jest w różową sukienusię z falbankami i koronkami, gratulują mi jakiegoś sukcesu teatralnego, twierdzą, że nie było się czego bać i wszystko NAM się udało.

 

jestem na jakimś festiwalu teatralnym i przeglądam wielką księgę która jest programem. Zauważam, że zapomniano tam wydrukować moje zdjęcie i życiorys. Pomimo tego, że są tam wydrukowane również życiorysy aktorów nie grających w naszej sztuce i niezbyt dobrych. Sam nie wiem czy jestem wściekły, smutny czy rozczarowany.

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Vendredi 20 janvier 2012 5 20 /01 /Jan /2012 19:41

nawet moje sny są monotematyczne.....

 

jestemw kuchni u muszkietera, chociaż tak naprawdę jest to kuchnia mojej babci w mieście w górach. Przez okno widzę muszkietera na ulicy, choć nie jestem do końca pewnien czy to on . znów jestem u niego nielegalnie, ukrywam się. Potem przeszukuję kredens w kuchni i staram się sprawdzić czy muszkieter nie ma gdzieś schowanych słodyczy....

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Jeudi 19 janvier 2012 4 19 /01 /Jan /2012 00:21

coś mi się przyśniło dziś podczas poobiedniej drzemki. Nie mam pojęcia co. Wiem tylko, że temat tego był potwornie przyjemny, jakby we śnie odktryta została niezwykła tajemnica, coś oczyszczającego, odpowiedź na wszystko. Bardzo chciałem uświadomić sobie, co to było, ale mój mózg ukrył to przede mną. Wiem tylko, że zaraz po przebudzeniu, czując jeszcze radość przechodzącą przez ciało, myśli poleciały mi ( przycięgam że bezwiednie i bez premedytacji) w stronę muszkietera, i chciałem wstać id o niego zadzwonić. Potem uświadomiłem sobie , że to niemożliwe. Bezsens tej sytuacji uderzył mnie bardzo. Tak, bezsens. Ktoś, kto chciał być ze mną, z kim spałem, do kogo byłwaem przytulony i mogłem rozmawiać na wszystkie tematy, kto był mi przyjacielem nawet, nie tylko kochankiem, jest dla mnie teraz obcy. I ja dla niego też. To jest bezsens istnienia ogólnie. Ale odpowiedz na to wszystko była w dzisiejszym śnie. Szkoda, że nie pamiętam.

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Mardi 17 janvier 2012 2 17 /01 /Jan /2012 09:41

W rzeczywistym świecie muszkieter odchodzi w zapomnienie, a raczej staje się obcym moim odczuciom avatarem komuterowym, którego reakcje , zachowania i działania, nie mają z moim życiem nic wspólnego. O trzech dni jednak budzę się w środku nocy i okazuje się, że mój mózg wciąż tworzy sny na jego temat. Nie pamiętam jakie są te sny, dobre czy złe, o czym są naprawdę, wiem tylko, że o nim. Nad ranem śnię już na inne tematy.

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires
Dimanche 15 janvier 2012 7 15 /01 /Jan /2012 12:58

Muszkieter tym razem śni mi się w dwóch osobach - naraz. Lekko się od siebie różnią wyglądem, pamiętam moment w którym spotykają się ze sobą, ja w jakimś filmie fabularnym, jeden patrzy ze zdziwieniem na pojawienie się drugiego. Co ciekawe ten zdziwiony, jest mi bliski wewnęrznie, jest cieplejszy i ładniejszy, a nawet w pewnym sensie jest .....mną. Ten drugi jest przystojny, ale właściwie obcy, nie rozpoznaję w nim nikogo bliskiego.....nie zachodzą między nimi właściwie żadne interakcje, albo ich nie pamiętam, choć ten obcy mówi coś do tego drugiego, nie pamiętam niestety co, ale chyba nic ważnego, tak jakby pokazywał mu tylko coś co go zachwyciło w krajobrazie, lub coś podobnego...

Par Myszkin
Ecrire un commentaire - Voir les 0 commentaires

Présentation

Créer un Blog

Recherche

Calendrier

Février 2012
L M M J V S D
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29        
<< < > >>
Créer un blog gratuit sur over-blog.com - Contact - C.G.U. - Rémunération en droits d'auteur - Signaler un abus - Articles les plus commentés